Skarpety kompresyjne
Na rynku znajdziesz mnóstwo firm oferujących buty i ubrania do biegania. Nic dziwnego, bieganie to jedna z najpopularniejszych form aktywności fizycznej, dlatego producenci co sezon prześcigają się i wprowadzają nowości na rynek, aby biegało Ci się lepiej i szybciej. Ale pamiętaj jedno, nawet najpiękniejsze buty z najnowszej kolekcji same za Ciebie nie pobiegną. Takich butów jeszcze nie wynaleziono. Ale poważnie nie odbiegając od tematu. Uzupełnieniem garderoby biegacza bez wątpienia stały się skarpety do biegania. Trend/moda czy to faktycznie pomocny element?

20472347_1504046366328756_1702757545_o-2
Wszech panujący trend dopadł też mnie. Nie powiem, że jestem „inspektor gadżet” i kupie/sprzedam wszystko co mi dadzą czy posunął pod nos. Nie. Zanim zdecyduje się na zakup, szukam, czytam, sprawdzam, dopiero później kupuję i testuję. Ze względu na „chwilowe” zniknięcie z biegowego świata powroty na biegowe ścieżki bywały trudne i kondycyjnie wymagające. Ucząc się biegania na nowo potrzebowałam dobrego wsparcia dla moich nóg. Zrobiłam research firm działających na rynku w poszukiwaniu dobrych skarpet. Na początek postanowiłam zaufać firmie CEP.
Dlaczego CEP?
Ma świetne opinie, a ich produkty cieszą się zaufaniem na całym świecie. Biegają w nich nie tylko profesjonaliści, ale i amatorzy. Wspomagają także inne dyscypliny sportowe i jako argument mogę podać również to, że produkty są potwierdzone badaniami. Cep wywodzi się z firmy medycznej, toteż posiada duże doświadczenie w kwestii kompresji.
Kompresja czyli co?
Kompresja czyli ucisk? Kompresja ma celu zapewnić nam poprawę krążenia żylnego. Skarpety kompresyjne to nie jest żadna magiczna droga na skróty. Mają zapewnić nam odpowiednią regenerację po wysiłku, a w trakcie treningu minimalizować wstrząsy, czy ograniczać mikrourazy, co oznacza mniejsze ryzyko złapania kontuzji. Na rynku są również opaski komprsyjne na łydki oraz uda, ale z tego nie korzystałam więc nie mogę się wypowiedzieć jak to działa i czy trzyma nogę bo nie mam jeszcze porównania w tej kwestii.
Kompresje należy stosować przy długich, intensywnych i wymagających treningach. Po takich treningach faktycznie zauważyłam mniejsze zmęczenie nóg. Okres całkowitego roztrenowania nie wpłynął dobrze na moje nogi, toteż skarpety, dzięki temu, że posiadają splot małych gumek (czytaj fachowym językiem –  technologia na stronie CEP) idealnie podtrzymują moje łydki, więc przede wszystkim mięsień brzuchaty łydki jest w moim przypadku bezpieczny i łydka mówiąc kolokwialnie „nie lata”, jest bardziej odporna na wstrząsy.
Co więcej. Kiedyś, kiedy byłam jeszcze w szkole podstawowej, to mniej więcej było wtedy kiedy żyły dinozaury :P podczas lekcji wf-u po raz pierwszy skręciłam kostkę. To były biegi przełajowe i jeszcze wtedy, kiedy bieganie ekstremalne nie było modne, mi kazano skakać przez rów z wodą. Skoczyłam, a konsekwencją tego było skręcenie. Uszkodzenie więzadła ograniczyło funkcje ruchowe stawu skokowego. Niestety do dnia dzisiejszego staw ten mocno dostał podczas kolejnych skręceń na przestrzeni lat, a efekt jest taki, że mocno eksploatowana kostka potrafi o sobie przypomnieć. Między innymi dlatego wybrałam skarpety, a nie opaski kompresyjne. Skarpeta mocno trzyma całą nogę od palców stóp po mięśnie przyczepione do kości strzałkowej i piszczelowej. O sile mięśnia decyduje rekrutacja włókien mięśniowych. Wykonując trening z użyciem kompresji zmniejszamy zmęczenie mięśniowe. To prawda. Nogi na kolejny dzień są jakby bardziej wypoczęte i „świeże” czytaj gotowe na kolejny trening. Mnie to pozytywnie zaskoczyło.
Jak dobrać odpowiedni rozmiar?
Odpowiedni rozmiar dobierzesz mierząc łydkę w najszerszym jej miejscu. Skarpety powinny być dopasowane do stopy i łydki. I tu warto poświęcić chwilę na wybór dobrego rozmiaru. Inwestycja w takie skarpety to koszt do 200 zł. Warto dobrać takie, które spełnią nasze oczekiwania. Faktycznie ciężko się je zakłada i ściąga, ale to zasługa technologii. Materiał jest bardzo przyjemny w dotyku, a same skarpety są lekkie i wygodne w użytkowaniu. Skarpety na palcach i pietach mają grubszy, równie miękki materiał. To zapobiega otarciom oraz chroni ścięgno Achillesa. Szybko schną, a po bieganiu po mocno deszczowej i zabłoconej puszczy uprały się idealnie, zero śladów błota i brzydkiego zapachu. Brak szwów to niebywale kolejna zaleta. Jeśli technologia została opracowana praz naukowców to musi być w niej coś więcej niż tylko trend. Osobiście polecam i testuje dalej, zobaczymy jak będzie z ich trwałością na przestrzeni kolejnych miesięcy.
20427273_1504045542995505_273825955_o (2)-2

Z pozdrowieniami / Best Regards
Wiola Pec

Share This:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>